"Tusk jest wściekły". Sikorski ma "rozmówić się" z ambasadorem USA
Po tym, jak były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i wyjechał do Stanów Zjednoczonych, szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział wniosek o ekstradycję.
Informację o tym, że Ziobro nie jest osobą poszukiwaną za granicą, potwierdził rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak. Choć sąd postanowił aresztować posła PiS, a prokuratura wydała za nim list gończy, to obowiązuje on tylko w Polsce, bo nie poszedł za tym Europejski Nakaz Aresztowania (ważny na terenie UE) ani Czerwona Nota Interpolu (obowiązująca w USA).
Prok. Nowak poinformował, że wniosek o ekstradycję można by wysłać już teraz (na podstawie listu gończego), ale może on zostać odrzucony jako nieprawomocny.
Kłopoty Żurka
Rząd Donalda Tuska miał być przekonany, że kwestia Ziobry jest pod kontrolą. Ponoć sam ambasador USA zapewniał, że Zbigniew Ziobro nie uzyska pomocy ze Stanów Zjednoczonych. Sprawę opisuje Łukasz Rogojsz na łamach Interii.
Również Waldemar Żurek zapewniał premiera, że Ziobro nie poleci do USA. - A tu d... blada, okazało się, że to wszystko ściema (...) Nie wiemy skąd taka nagła zmiana, ale wiemy, że premier jest ostro wkurzony. Szczególnie na Waldka – mówi rozmówca serwisu. Waldemar Żurek został ministrem sprawiedliwości, aby rozliczyć polityków PiS. A Zbigniew Ziobro jest numerem jeden do rozliczeń.
Premier ma uważać, że ta sprawa nadszarpnęła relacjami z USA. – Niby masz bliskiego, strategicznego sojusznika, a okazuje się, że nawet w relacjach dwustronnych nie możesz mu ufać – mówi polityk KO w rozmowie z portalem.
Nowa misja Sikorskiego
Politycy KO są przekonani, że sprawa Ziobry będzie się za nimi ciągnąć, a najbardziej radykalny elektorat będzie wypominał w trakcie kampanii brak rozliczeń. - Dzisiaj realnie nie widzimy możliwości, żeby z Amerykanami coś w sprawie Ziobry wskórać. Żurek też tej możliwości nie widzi – przyznaje "jeden z najważniejszych polityków" obozu władzy.
Jeden z ministrów stwierdził, że Radosław Sikorski będzie musiał "wybadać", na ile Donald Trump wycenia Ziobrę i czy jest szansa ściągnięcia go do kraju. Szef MSZ ma też spotkać się z ambasadorem USA Tomem Rosem, który wprowadził rząd w błąd. - Radek dostał zadanie, żeby rozmówić się z nim w tej sprawie – mówi polityk z rządu.